Nie trzeba ich zreszt dugo namawia, eby poszli do kina. Kto odwiedza witynie dziesitej Muzy w miasteczkach i na wsiach, gdzie projekcje odbywaj si czasem w chopskiej chaupie o zasonitych oknach, a aparat wysuwa si do sieni, gdzie w czasie zimy nogi przemarzaj, a w lecie jaskki nieprzyjemnie daj zna o swojej obecnoci w straackiej remizie. 